Pomóż - wyślij SMS na numer 7888 Zrób przelew online Nasze konto 79 88040000 0000 0023 9551 0001 Logo - powrót do strony głównej

Nasi podopieczni

Podopieczni Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty:

Anitka Zięba, 12 lat. W 2001 r. uległa wypadkowi – wpadła pod kombajn zbożowy. W wyniku wypadku straciła dłoń lewej ręki, a w prawej nie ma jednego palca. Mieszka w powiecie częstochowskim.

Jacek Matuszewicz, 26 lat. Mieszka w Golejowie. W 1998 r. miał wypadek samochodowy. Jadąc motorem, zderzył się z samochodem osobowym. Jest po amputacji lewej nogi. Obecna, przejściowa proteza powoduje zanik mięśni uda.

Marcin Nykiel, 27 lat, mieszka w Kutnie. W jadącego na motorze Marcina wjechał samochód. W wyniku wypadku lekarze amputowali prawą nogę powyżej kolana. Po wypadku jego stan był krytyczny, przez miesiąc był w śpiączce farmakologicznej. Obecnie przechodzi skomplikowaną rehabilitację.

Krzysztof Staniszewski, pochodzi z Sierpca. W pracy (fabryka czekoladek) uległ wypadkowi, przez co stracił prawą rękę na wysokości 1/3 ramienia. O Fundacji dowiedział się po nagraniu programu „Sprawa dla reportera”. Mimo niepełnosprawności kontynuuje swoją największą pasję – rysowanie.

Jerzy Mąkosa, pochodzi z Latchorzewa w woj. mazowieckim. Jechał na motorze i został uderzony przez samochód. Lewa noga Jerzego doznała tak poważnych uszkodzeń, że lekarze postanowili ją amputować.

Mateusz Wojciechowski, ma 16 lat, mieszka w małej miejscowości w woj. wielkopolskim. Jest po amputacji nogi. Od spotkania z Jaśkiem Melą zaczął regularną rehabilitację.

Grażyna Kopias, mieszka w Łodzi. W wyniku nowotworu straciła nogę, ma również bardzo słabą prawą rękę i nie może poruszać się o kulach. Dlatego niezbędna jest proteza nogi. Pani Grażyna całe życia była osobą niezwykle aktywną, zajmowała się rehabilitacją i psychoterapią, wspierała wiele osób, a teraz sama potrzebuje pomocy.

Marcin Statuch, 24 lata, mieszka w Sandomierzu. Uległ porażeniu prądem, w wyniku którego stracił obydwie nogi. Jest po rehabilitacji. Czeka na protezy, aby móc normalnie żyć.

Wojciech Walczuk, mieszka w Warszawie. Od lat związany z mediami i rynkiem wydawniczym. Urodzony optymista, fotograf. Wielbiciel muzyki folkowej. W wyniku choroby ma amputowaną lewą nogę. Uwielbia podróże i ma nadzieję, że niepełnosprawność nie przekreśli jego pasji.

Ryszard Machejus, mieszka w Warszawie. W sierpniu 2009 roku stracił stopę w wypadku w pracy. Z uporem i konsekwencją walczy o normalność.

Stanisława Kwiatkowska-Żwawiak, mieszka w Poznaniu. Na skutek naświetlań w trakcie leczenia onkologicznego jej naczynia krwionośne uległy zniszczeniu. Amputacja nogi była nieunikniona. Pani Stenia marzy o tym, żeby wrócić do aktywnego życia przy współorganizowaniu przyjęć, co od lat jest jej pasją.

Krzysztof Majchrzak, mieszka w Kłomnicach, niedaleko Częstochowy. Z zawodu monter-elektronik. W wypadku stracił lewą nogę w połowie uda.

Marcin Kusiński, 18 lat. W tym roku powinien zdawać maturę, lecz musiał przerwać naukę ze względu na chorobę. Ma postawioną diagnozę - rak kości (osteosarcoma). Obecnie leczy się w Centrum Onkologii w Warszawie. Po trzech planowanych seriach podawania chemii ma mieć amputację nogi. Koledzy i przyjaciele aktywnie włączyli się w pomoc Marcinowi. Wyszukali i nawiązali kontakt z najlepszym na świecie ośrodkiem leczenia tego typu schorzenia w Bostonie. Wysłali dokumentację medyczną, w celu skonsultowania u tamtejszych specjalistów. Chcą zrobić wszystko, aby pomóc w uratowaniu życia koledze i zachowaniu nogi.

Martin Kleinszmidt, 18 lat. Mieszka w Gdańsku. Uległ wypadkowi w lutym 2010 r. niedaleko domu, w którym mieszka z rodziną. Wskutek wybuchu stracił dłoń lewej ręki. Ponadto odniósł bardzo ciężkie obrażenia lewej nogi, podbrzusza a także ogólne skaleczenia twarzy. Martin od szkoły podstawowej przejawia różnorodne zainteresowania. Czynnie uprawiał wioślarstwo z dużymi sukcesami na zawodach. Gimnazjum ukończył w klasie sportowej lekkoatletycznej. Przed wypadkiem był bardzo aktywny. Często wyręczał mamę w obowiązkach gotowania. Interesował się motoryzacją. Sam rozwiązywał problemy mechaniczne w pojazdach, które użytkował. Martin kocha ludzi. Zawsze wnosi pogodny nastrój do otoczenia.

Zmień kontrast

Sponsorzy fundacji